Zasypane pole

Jeżeli jesteście ciekawi, jak nasze pole wygląda po ostatnim śniegowym szaleństwie to zapraszam do obejrzenia paru zdjęć – specjalnie dla Was przedarłem się przez zaspy z aparatem.

27 myśli na temat “Zasypane pole

  • 12 stycznia 2010 o 18:12
    Permalink

    witam Wszystkich
    swietne widoczki……
    kiedy umawiamy sie na lepienie balwana..?…
    pozdrowionka dla Wszystkich i oby do wiosny…..

  • 23 stycznia 2010 o 23:01
    Permalink

    Andrzej dziękuję za pozdrowienia, właśnie wróciliśmy z nart.
    Byliśmy na http://www.arber.de.

  • 25 stycznia 2010 o 10:12
    Permalink

    Tolek. Miejsce rzeczywiście urokliwe. Widzę, że bakcyla nart połknęliście na dobre :)
    Ja mam w rodzinie wariata na tym punkcie (mojego brata) więc wiem jak to potrafi wciągnąć. Pozdrawiam

  • 29 stycznia 2010 o 13:04
    Permalink

    :)

  • 30 stycznia 2010 o 19:20
    Permalink

    Adaś,podoba ci się, jedziesz ?

  • 30 stycznia 2010 o 23:27
    Permalink

    Z mojego punktu widzenia, czyli zasp do połowy okien stwierdzam ,że za szybko na pole nie wejdziemy. Pozdrawiam

  • 31 stycznia 2010 o 20:19
    Permalink

    Drogi Mistrzu od Bunkrów,
    ciesz się, że nie ma w zwyczaju utrzymywać piaseczek w formie odśnieżonej…..
    :)

    Pozdrawiam.
    ….kedy wiosna ??

  • 1 lutego 2010 o 09:27
    Permalink

    Wojtku, proponuje udeptać śnieg na 1 dołku i zorganizowac ” nearest to the pin”
    pozdrowionka dla Wszystkich

  • 1 lutego 2010 o 10:08
    Permalink

    Nie mam dobrych wiadomości – sądząc po ilości śniegu oraz prognozach mówiących o niskich temperaturach do końca lutego muszę powiedzieć, że półmiesięczne opóźnienie w porównaniu z zeszłym sezonem to minimum. Jeżeli rzeczywiście dopiero na przełomie lutego i marca śnieg zacznie topnieć, to nie sądzę, żeby dało się grać przed końcem marca.

    Radzę nastawić się na pierwszą połowę kwietnia…

  • 2 lutego 2010 o 13:04
    Permalink

    Nie pozostaje nic innego jak cierpliwie czekać aż śnieg zniknie i ziemia na tyle przeschnie aby nie zniszczyć pola. Trzeba będzie to sobie odbić z nawiązką czyli grać od samego rana do wieczora ;)

  • 5 lutego 2010 o 09:21
    Permalink

    Ludowa przepowiednia pogody mówi tak : Jak na gromniczną (2 luty) z dachu ciecze to zima się przewlecze. Jak zapewne pamiętacie w tym dniu był mróz, więc z dachu nie ciekło, więc zima się nie przewlecze. Niedowiarkom powiem, że nie jest to tak ,że jak na Prota jest słota to na Hieronima jest pogoda albo jej nima. Jako stary rolnik wam powiadam.

  • 5 lutego 2010 o 09:28
    Permalink

    Toluś, lejesz miód na moje ( i chyba nie tylko na moje) serce tymi przepowiedniami. Już ma dość zapachu trawy z monitora i WGT. Tęsknię za tym z Olszewki.

  • 6 lutego 2010 o 11:17
    Permalink

    Z całą pewnością topnienie tego śniegu potrwa długo. Jak stopnieje to będzie niezłe grzęzawisko i trzeba czekać aż wszystko obeschnie. Przypomina mi się końcówka stycznia pewnego roku jak zainaugurowaliśmy sezon z Arkiem i Krzysztofem Pawlikiem. Wszystko było ok do momentu aż nad Olszewkę nadciągnęła straszliwa ulewa. Ściana deszczu. Byliśmy w dobrych humorach więc gry nie przerwaliśmy a potem u Tolka w domu rozgrzewaliśmy się ciepłą zupką (i nie tylko :-)) a do domu wszyscy wracaliśmy w pożyczonych od Tolka spodniach i bluzach bo nasze wyglądały jak wyjęte z pralki bez wirowania. Pamiętasz to Tolek ? :-)

  • 8 lutego 2010 o 22:38
    Permalink

    Tak. Marylka, gdy nas zobaczyła była pewna, że normalni to my nie jestesmy. Powiem Ci, to były piękne czasy

  • 13 lutego 2010 o 22:43
    Permalink

    Na świętego Grzegorza (13.o2) idzie zima do morza. Hura

  • 14 lutego 2010 o 09:13
    Permalink

    Tolek, sugerujesz, że na przyszły weekend można się już szykować na pole??

  • 14 lutego 2010 o 15:43
    Permalink

    Marcin, tak dobrze nie ma. Próbuję jedynie wlać w wasze golfowe serca trochę nadziei,tym bardziej, że ziemia pod śniegiem nie jest zbyt zmarznięta.Najpierw padał śnieg a potem przyszły siarczyste mrozy.Biegam na nartach i zauważyłem wystające spod śniegu kopce kretów. Byle do wiosny.

  • 14 lutego 2010 o 16:20
    Permalink

    Mam propozycję dla znudzonych ! Narty!!! Dziś Toluś mnie zaraził i ciężko będzie znaleźć dla mnie lekarstwo na tą „zarazę” ! Pozdrawiam a tak ku pokrzepieniu serc z miesiąc i gramy!

  • 24 lutego 2010 o 23:07
    Permalink

    Gdy św. Grzegorz (23.02) mrozem folguje, już w marcu wiosna króluje.

    Gdy w Popielec (17.02) plucha wiosna będzie sucha.

    Św. Maciej ( 24.02) zimę traci, albo ją wzbogaci.

    Gdy w lutym do połowy, zima się wysili, to na koniec miesiąca już się nie wychyli.

  • 24 lutego 2010 o 23:20
    Permalink

    Specjalnie dla tych, którzy jeszcze wybierają się w Tatry;
    Gdy halny zadziera kieckę, wrócisz z wakacji z dzieckiem.

  • 25 lutego 2010 o 08:35
    Permalink

    Gdy Tolek sypie przysłowiami,
    napewno w marcu zagramy….
    pozdrowionka

  • 11 marca 2010 o 07:30
    Permalink

    Pobudka !!!
    Łukasz, jak tam sytuacja na polu ?
    Kto zna szwedzki ?
    Mam najnowszego GOLF Digesta w tym języku (Mateusz się pomylił przy zakupie – miała być angielska wersja) :-)

  • 11 marca 2010 o 08:49
    Permalink

    Trudno powiedzieć kiedy da się grać. W niektórych miejscach nadal jest kilkadziesiąt centymetrów śniegu. W dzień trochę topnieje, za to nocami zamarza. A na piątek zapowiadają znowu śnieg…

    Wczoraj w TV mówili, że wiosna przyjdzie na poważnie dopiero po dwudziestym…

  • 24 marca 2010 o 16:03
    Permalink

    ???????????????

    K I E D Y

    ??????????????

    Z A C Z Y N A M Y

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *