Po wrześniowym turnieju

W czasie wrześniowego turnieju bardzo wyraźnie można było poczuć zbliżającą się jesień – rano było mgliście, a potem co chwilę pojawiała się mżawka, czasem przechodząca w deszcz.

Te warunki nikogo nie odstraszyły – w ruch poszły kurtki i parasole i cała dwudziestka startujących ukończyła turniej.

Pierwsze miejsce zajął Henryk Rapca z wynikiem 61 uderzeń. W ten sposób wyrównał oficjalny rekord pola ustanowiony miesiąc wcześniej przez Witolda Piechaczyka. Drugi był Adam Pawlonka, który miał pieć uderzeń więcej. Trzy uderzenia więcej niż Adam mieli Paweł Kęsik i Witek Piechaczyk, więc o trzecim miejscu rozstrzygnęła dogrywka, którą wygrał ten drugi.

Tabela wyników:

Miejsce Gracz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Suma
1 Henryk Rapca 3 4 3 4 5 3 2 4 4 3 3 3 4 4 3 3 3 3 61
2 Adam Pawlonka 4 3 4 3 4 5 4 3 4 3 4 5 4 4 4 3 3 2 66
3 Witold Piechaczyk 5 3 3 5 4 6 3 3 4 3 3 3 6 4 4 3 4 3 69
4 Paweł Kęsik 3 4 4 4 4 4 4 5 3 3 3 5 5 4 4 4 3 3 69
5 Jarek Michalski 4 4 2 4 5 4 3 3 4 5 4 5 5 4 4 5 3 3 71
6 Tomasz Litwiniuk 5 3 3 4 3 4 3 4 5 3 3 3 5 4 6 4 6 4 72
7 Oskar Pawlonka 3 3 3 4 4 5 3 5 4 7 4 2 4 5 5 5 4 3 73
8 Arek Płaszczykowski 4 4 4 3 6 3 3 5 3 3 4 4 5 4 6 5 5 4 75
9 Janusz Burdak 4 4 4 6 4 4 2 7 6 4 5 4 5 6 3 3 4 4 79
10 Jerzy Litwiniuk 7 3 4 4 5 4 4 4 4 5 5 5 4 5 5 4 4 5 81
11 Wojciech Szpila 5 6 3 4 5 3 5 5 5 3 5 4 4 6 5 6 4 4 82
12 Ryszard Różewicki 5 5 3 4 5 7 4 5 4 4 6 4 6 6 5 4 4 3 84
13 Andrzej Machulski 4 5 4 6 6 5 5 4 4 3 4 4 5 6 4 5 5 5 84
14 Kasper Płaszczykowski 6 5 5 6 6 5 7 3 4 5 4 3 5 5 3 6 5 5 88
15 Krzysztof Różewicki 3 5 4 6 6 4 4 6 5 5 6 5 5 6 5 6 5 5 91
16 Karol Falewicz 3 6 4 4 5 3 7 5 6 5 4 5 9 7 4 6 6 5 94
17 Piotr Falewicz 5 9 3 6 4 8 5 6 6 4 5 4 4 3 8 5 4 6 95
18 Wojciech Chojnacki 5 5 6 5 5 3 6 6 6 4 5 6 6 6 4 6 7 5 96
19 Wiktor Jachimowski 6 9 4 6 5 6 6 8 4 4 8 3 5 8 5 4 5 4 100
20 Mieczysław Piwowar DSQ

Galeria zdjęć z turnieju:

19 komentarzy

  1. Łukasz Horodecki

    W imieniu ekipy z pola golfowego w Olszewce dziękuję Andrzejowi za zwrócenie uwagi na niedociągnięcia regulaminowe. Chciałbym powiedzieć, że dopilnujemy w przyszłości aby takie sytuacje nie miały miejsca. W nadchodzącym sezonie będzie łatwiej, bo planujemy oddać do waszej dyspozycji mini-driving.

    Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie oczekujemy żadnych zwrotów nagród czy pucharów.

    Pozdrowienia dla wszystkich golfistów.

  2. wit

    Chyba zbyt mocne słowa. Przepisy są od przestrzegania a nie od stawiania gry na głowie.
    Cóż! Tolkowe pole nie jest klasy mistrzowskiej i wszyscy chyba zdają sobie z tego sprawę.
    Chcę wszystkim przypomnieć, jeżeli tak szybko szermujemy DSQ, to wszyscy którzy wpadli do stawu winni zagrywać piłkę jako zagubioną (nie jest to teren oznaczony ani czerwonymi, ani żółtymi palikami), rzucanie kijami czy przeklinanie też powinno kończyć się czymś???
    Putowanie do świeżo wyciętych dołków byłoby nadużyciem, natomiast uderzanie różnymi kijami na terenie pola, przy braku driving range-u lub chociaż wyznaczonego miejsca np. siatki takiemu stwierdzeniu się nie poddaje.
    Są przepisy, ale też jest interpretacja oddająca ideę rywalizacji A awantura dotyczy zawsze graczy którym nie chce się wcześnie wstać a rozgrzewkę ograniczają do minimum.
    Na koniec do Andrzeja i innych głośno szermujących pryncypiami. Jezeli jesteście tacy pryncypialny to należało swoje wrażenia zgłosić przed zawodami do komitetu sędziowskiego i zawodnik którzy rozgrzewali się na polu nie dopuścić do zawodów.

  3. Jerzy

    dobrze ,że ktoś od czasu do czasu przypomina o regułach (po to są żeby je stosować). Uwagi Andrzeja i Witka dotyczące złamania reguł są trafne (trening na polu oraz traktowanie stawu jako przeszkody wodnej).
    Biorąc pod uwagę specyfikę pola (brak drivingu) można się zastanowić na 0.5 godzinną rundą treningową przed turniejem
    (jest to też niezgodne z regułami ale daje wszystkim jednakowe szanse).
    Pozdrowienia
    Jurek

  4. TommyLee

    Witam,

    Popieram uwagi Andrzeja odnośnie rozgrzewki tak samo jak i Witka odnośnie przeszkody.

    Tym samym moze warto przywrócic dawne zasady rozgrywania turniejów w Olszewce kiedy to przepisy były dyskutowane i respektowane a przez obsługę pola egzekwowane.

    To, że wielu z nas gra na dużych polach nie zwalnia nas z obowiązku respektowania tych samych przepisów na grand prix w Olszewce.
    Trzeba pamiętać, że w tym roku pojawiło się sporo nowych graczy, którzy co tu dużo mówić mogą nabrać złych nawyków patrząc na nas.

  5. Andrzej Machulski

    Drogi Witku.
    Zacznę od tego, że nie był to atak personalny ale dla tak zwanej zasady. Cieszysz się moją sympatią i nic nie zapowiada aby to się zmieniło.
    Skoro mówimy o przesadzie to przyznaje – z sugestią zwrotu nagród przesadziłem bo byłoby to niezgodne z przepisami oraz zdrowym rozsądkiem. Tu biję się w pierś.

    Co do przepisów :
    Reguła 7 – Trening
    7-1. Przed, lub między rundami
    b. Stroke play
    W dzień rozgrywek systemem Stroke play, lub przed dogrywką, gracz nie może trenować na polu turniejowym, ani sprawdzać powierzchni jakichkolwiek greenów na polu przed rundą, lub dogrywką. (….)
    Wyjątek: Trenowanie puttingu i chippingu na, lub w okolicy pierwszego obszaru tee, przed rozpoczęciem rundy, lub dogrywki, jest dozwolone.

    KARA ZA ZŁAMANIE REGUŁY 7-1b:
    Dyskwalifikacja.

    Zasady te reguluje też reguła 33-1 Odstąpienie od reguł.
    Komitet ustala regulamin, według którego odbywać się będą rozgrywki.
    Komitet nie ma prawa odstępować od Reguł Gry w Golfa.

    oraz punkt C :
    c. Pole treningowe
    W klubach, w których nie ma pola treningowego poza właściwym polem golfowym, Komitet powinien określić teren, na którym gracze mogą trenować każdego dnia rozgrywek, jeżeli jest to praktyczne. W każdym dniu rozgrywek Stroke play, Komitet nie powinien normalnie pozwalać na trening na greenie, lub do niego, ani z obrębu przeszkody na polu właściwym.

    Teren ćwiczeń przed turniejami w Olszewce jest wyznaczony. Powyższe przytoczone reguły mówią wszystko.

    Co do Pana Mieczysława – rozumiem, że jako początkujący gracz może nie znać reguł. Rozumiem też że może grać niezgodnie z regułami ale … skoro koledzy z flightu grzecznie stwierdzają, że złamał przepisy, sugerują aby przeprowadził procedurę zakończenia dołka analizując błąd jaki popełnił i tłumacząc reguły a ten Pan butnie nie zwraca na to uwagi to ja dziękuję bardzo za takie towarzystwo na polu. I mam odwagę to napisać. Turniej to nie gra towarzyska, wymaga skupienia i koncentracji a obecność w flighcie kolegi grającego towarzysko z pewnością nie wpływa dobrze na pozostałych zawodników.

  6. wit

    czytajcie uważnie i skomentujcie podkreślony fragment z zacytowanych przez Andrzeja przepisów
    punkt C :
    c. Pole treningowe
    W klubach, w których nie ma pola treningowego poza właściwym polem golfowym, KOMITET POWINIEN OKREŚLIĆ TEREN NA KTÓRYM GRACZE MOGA TRENOWAĆ KAŻDEGO DNIA ROZGRYWEK jeżeli jest to praktyczne.
    a CO JAK NIE OKREŚLIŁ???????

  7. zardzewiały świecznik

    o czym jest ta dyskusja? Na polu na którym rozgrywany jest turniej nie wolno sie rozgrzewać koniec. Czy jest miejsce do treningu czy nie na polonu nie wolno tgo robic. Jesli ktos pojedzie do binowo rosy czy klubu toya a tam wyjatkowo strzelnica i putting bedzie zamkniety. to zakladam ze nikt nie bedzie wchodzil na 1 tee aby potrenowac czy tez na 9 green aby ocwiczyc putty bo za to jest dsq to proste. Jak ktos potrzebuje rozgrzeki a nie ma gdzie tego zrobić i to mu się nie podoba nie stratuje to także jest proste. Tak przynajmniej mnie sie wydaje a nawet jestem tego pewnien. Czy to pole w olszewce male czy w krakowei duż przed zadodami nie wolno na nie wchodzic i ćwiczyc. Koniec tematu.

  8. TommyLee

    a to racja ja jeszcze kawy porannej nie wypilem tylko wzialem sie za lekture

    na koniec tej dyskusji chyba powinny zapasc sztywne postanowienia odnosnie rozgrzewki i przeszkod

  9. arek

    prawda

  10. Andrzej Machulski

    Kiedy w sobotni poranek wjeżdżałem na teren pola odruchowo spojrzałem na zegarek czy aby się nie spóźniłem. Nie. Była godzina 09:20 a na polu kilku grających. Pomyślałem sobie, że pewnie przyjechali sobie pograć przed turniejem a kiedy się zacznie spakują sprzęt i pojadą do domu :-)) Myliłem się. Wszyscy stanęli zgodnie na miejscu startu i rozpoczęli rywalizację w turnieju. Czy jednak uczciwą rywalizację ? Przepisy gry w golfa mówią, że w dniu turnieju nie można na polu trenować. Dlaczego ? Dlatego aby wszyscy uczestnicy mieli dokładnie takie samo pojęcie o polu, o szybkości green’ów, o „widzeniu” pola właśnie tego dnia. Golfista zgłaszający się do turnieju w zasadzie musi znać przepisy. Czy zatem nie powinno w tabeli widnieć więcej DSQ ? Złamanie przepisu było ewidentne. Czy łatwo w takim przypadku stanąć i odebrać puchar i nagrodę ? To wszystko zależy od charakteru, od podejścia i trochę chyba od cwaniactwa. No chyba że przy najbliższej okazji człowiek przyzna się do błędu – zwróci nagrody i nigdy więcej tego nie zrobi. Tak chyba postępują uczciwi ludzie a golfiści do takich się zaliczają. Przy okazji – Panie Mieczysławie Piwowar – Panu już dziękujemy – może Pan sobie na polach w Polsce grać „towarzysko” ale nie na turniejach.

  11. Andrzej Machulski

    Cytat „wit”
    „Przepisy są od przestrzegania a nie od stawiania gry na głowie.”

    Według mnie brak przestrzegania przepisów jest właśnie stawianiem gry na głowie.

    Cytat „wit”
    „Tolkowe pole nie jest klasy mistrzowskiej i wszyscy chyba zdają sobie z tego sprawę.”

    Tu właśnie nie za bardzo rozumiem co autor miał na myśli.
    Czy to, że można używać przepisów w zależności od tego na jakim polu i w jakim turnieju się gra ? Jadąc do Binowa przywdziewać inną twarz a na „Tolkowym polu” mieć przepisy gdzieć ? Nie wiem, ale mi się wydaje że to zdanie jest obraźliwe dla właściciela pola i świadczy o piszącym. Oczywiście, że pole w Olszewce nie jest klasy mistrzowskiej – nie takie były zamiary tworzącego je Tolka i rzeczywiście wszysce o tym wiemy ale użycie tego sformułowania w dyskusji o przestrzeganiu przepisów było chyba niezbyt fortunne.

  12. wit czyli Witold Piechaczyk

    Mówmy otwartym tekstem. Zarzuty Andrzeja o nieprzestrzeganiu zasad, braku uczciwości i dwóch twarzach dotyczą mojej osoby i namówionego przeze mnie Pawła, który też coś wygrał i powinniśmy zwrócić???.
    Z mojej strony to będzie ostatnia uwaga bo dalej w dyskusji może być tylko gorzej.
    Myślę , że Tolek się nie obraził. Tolek zdaje sobie sprawę z niedostatków swojego pola z czego najważniejszym jest brak driving range-u.
    Uważam, że nie robię nic złego próbując prawidłowo przygotować się do rywalizacji, a już tym bardziej, że postępuję nieuczciwie. Jeżeli Andrzeju, znajdziesz przepis który zakazuje rozgrzewki poprzez uderzanie kijami piłeczki – w przypadku zamkniętego driving-u lub jego braku i braku wyznaczonego miejsca do takiej rozgrzewki to posypię głowę popiołem i wszystkich przeproszę a jeżeli takiego nie ma, to pozwolisz że pozostanę przy swoim.
    W Olszewce wiele rzeczy jest umownych, jak wspomniana wyżej woda. Ja nasze rozgrywki traktuję jako rywalizację ale nie posuniętą do wygrania za wszelką cenę. (zapytaj Adama o final Lexa)
    Na marginesie, czy można innemu zawodnikowi ustawiać piłkę na tee box-e – sam widziałeś na dołku nr 4. Ja tak odbieram Olszewkową rywalizację.
    Konia z rzędem temu, kto zgadnie ilu z 20 zawodników zakończy rywalizację przy rygorystycznym, jak proponuje Andrzej stosowaniu przepisów (DSQ), co przecież nie znaczy że moja „druga twarz” jest za łamaniem wszelkich zasad.
    Wczoraj czytałem artykuł sędziego Kronnenberga o duchu golfowej rywalizacji w GOLF nr 40 i myślę, że mimo iż dotyczy to przeszkody wodnej, to ma również zastosowanie i w omawianym zakresie.
    Na zakończenie. Andrzeju! w dyskusji do której nawołujesz używasz zbyt mocnych słów, uwaga dot. P. Mieczysława chyba wyszła poza ocenę zachowania początkującego gracza a dotyczyła innych obszarów. Ja bym się nie odważył.

  13. arek

    Powiem tak-Witek co Ty p………….
    Nie zgadzam sie z Andrzejem ze ma ktos, cos oddac.Zawody zostaly zakonczone,koniec -kropka-regula 34 b.
    „A awantura dotyczy zawsze graczy którym nie chce się wcześnie wstać a rozgrzewkę ograniczają do minimum”
    Jak kto dlugo sie rozgrzewa to jest sprawa indywidualna,a nie kwestia lenistwa,wiec Witek nie rob cnoty z tego, ze wczesniej przyjezdzasz,do tego, z zamiarem lamania przepisow.Podam ci podstawy regul.Regula 7-trening,i dodatkowo regula 33-komitet.
    A uwaga do wody jest nie trafiona,definicja mowi,- przeszkoda wodna jest „kazde(!) morze,jezioro,staw,rzeka,row lub inny ciek wodny”,kolki lub linie okreslaja granice przeszkody,jezeli jednak nie ma markerow to przeszkoda rozciaga pionowo w gore i w dol.Nie zalezy mi na karaniu kogokolwiek,wiec to nie o to w tej dyskusji chodzi.Chodzi o to ze podstawe w regulach podalem Ci miesiac temu,juz atmosfera wtedy,zostala zapsuta,ale pikus,nastepne zawody,robisz to samo!!!Czyli masz to,a zarazem mnie, gleboko w d….Namawianie chlopakow ,do lamania tego przepisu,bo mieli szczescie z toba przyjechac,odbieram jako szukanie poplecznikow w zlej sprawie

  14. adams

    Zacznę od tego, że bardzo się cieszę z tej burzy poglądów – niechybnie strona nagle ożyła.
    Co do meritum sprawy to wypowiedziałem się jednoznacznie przy obiedzie po zawodach.
    …golf to sport, sport to rywalizacja (mówią też że zdrowie ale w to bym nie wierzył), każda rywalizacja ma sens tylko wtedy gdy jest zamknięta w jakieś ramy przepisów.
    Czasami owe ramy i zasady nakładają na zwykłego zjadacza chleba takie ograniczenia i trudności, które nie pozwalają mu na podjęcie tej rywalizacji…czy ztego powodu ma zaprzestac uprawiania danego sportu? NIE !!!
    -dalej co jakiś czas będę biegał po lesie z psem ale nie wystartuję w „nowojorskim” maratonie…ba, nawet nie wezmę udziału w mistrzostwach swojego osiedla – oczywiście wszystko przez przepisy: jedne mówią, że mam biec ponad 42 km a drugie powiadają, iż mistrzem osiedla zostanie ten kto najszybciej pokona 100 metrów w worku na ziemniaki.
    Maraton odpuściłem, mistrzostwa osiedla też ale co jakiś czas truchtam przy domu w reklamówkach z „biedronki” na nogach…może kidyś jednak się zgłoszę.

    NIe wszyscy którzy grają w turniejach w Olszewce muszą znac przepisy gry w golfa, ale muszą miec świedomośc,że takowe istnieją i ich nieznajomość działa na ich niekorzyśc…stając do rywalizacji poddają się pewnym z góry określonym regułom.
    Na ostatnim turnieju z 20 graczy, o ile się nie mylę tych posiadających HCP było 7 i dla tych graczy (też się do nich zaliczam), punktem honoru powinna byc gra w 100% zgodna z przepisami i cechowac nas powinna chęc pomocy i służenia radą tym zawodnikom, którzy dopiero się uczą a już nie raz i nie dwa – tych z potwierdzoną kartą HCP „golfistością”- lali po pupie.

    Myślę, że bez problemu można się dogadac co do miejsca rozgrzewki przed turniejem.
    Osobiście preferuję kawę i papierosy, ( za Jarmusch’em rzecz jasna) a dla bardziej ekstremalnych rozgrzewkowców proponuję wysiąśc w Nakle z torbą golfową i przybiec do Olszewki.

    ps.
    -klawiaturkę mam trafioną i dlatego CE bez kreseczki za co bardzo serdecznie Państwa przepraszam, bardzo serdecznie.

  15. Andrzej Machulski

    Cytat „adams” :

    „NIe wszyscy którzy grają w turniejach w Olszewce muszą znac przepisy gry w golfa, ale muszą miec świedomośc,że takowe istnieją i ich nieznajomość działa na ich niekorzyśc…stając do rywalizacji poddają się pewnym z góry określonym regułom.”

    Święte słowa. Lepiej tego ująć się nie da.

    Drogi Witku.
    Od dawien dawna, w sumie od czasów jak jeszcze żyrafy po olszewskim polu biegaly zostało ustalone, że terenem do ćwiczeń jest obszar byłego green’u dołka numer 6 starego układu pola. O tym wiedzą wszyscy, nawet Bono :-)
    Wobec tego ten argument jest niestety nie trafiony.

  16. Andrzej Machulski

    …. i jeszcze jedno do Witka cytując go :

    „KOMITET POWINIEN OKREŚLIĆ TEREN NA KTÓRYM GRACZE MOGA TRENOWAĆ KAŻDEGO DNIA ROZGRYWEK”

    Czytaj uważnie – POWINIEN – ale nie MUSI.
    Subtelna różnica jak to w przepisach golfowych.

    Sorry za dubel we wpisach.

  17. adams

    Powiem wam Panowie, że jeszcze tak nie było żebym po porannym prysznicu z kawką w dłoni zaczynał dzień nie od strony TVN24 a od „naszej olszewkowej”…he he.
    Trzeba tylko wrzucic „dział” FORUM DYSKUSYJNE, w nim PYTANIA, PRZEPISY, GIEŁDA SPRZĘTU a reklamodawcy będą walili drzwiami i oknami…
    a my „golfiści i golfistki” będziemy żyli długo i szczęśliwie z wciąż pogłębiającą się świadomością meandrów sportu, który uprawiamy-czyli golfa.

  18. Andrzej Machulski

    adams
    Ty mi tu z kawką nie siadaj tylko „trenuj bo za granica jedziesz !!”
    :-))))

  19. arek

    „pawda jest kwestia formy” Wilde

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.