Ostatni turniej sezonu

28 października (sobota) zapraszamy na ostatni turniej sezonu 2006.
Zastanawiamy się jeszcze nad formułą spotkania – wybieramy między „british stableford” (double bogey+ – 0, bogey – 1, par – 2, birdie – 3, eagle – 4)  a całkowicie nietypowym, za to sympatycznym, „bingo-bango-bongo” (trzy punkty do zdobycia na każdym dołku – bingo za pierwsza piłkę na greenie, bango za piłkę najbliżej dołka gdy wszystkie trafią na green, bongo za pierwszą piłkę w dołku).
Może pomożecie nam wybrać? Głosujcie w komentarzach.

17 myśli na temat “Ostatni turniej sezonu

  • 22 października 2006 o 22:47
    Permalink

    moze byc bingo bango bongo

  • 22 października 2006 o 23:46
    Permalink

    tylko british stableford !
    bingo cos tam ma tylko wtedy sens gdy wszyscy(!) ida razem

  • 23 października 2006 o 13:07
    Permalink

    Też jestem za stablem…wiesz na co polujesz a jak nie masz szans na pkt. to podnosisz piłkę…szybko, łatwo i przyjemnie.

  • 23 października 2006 o 14:36
    Permalink

    bardzo wazne!!!
    finlandia czy zoladkowa?

  • 23 października 2006 o 15:34
    Permalink

    Arek ani jedno ani drugie
    Old Smugler

  • 23 października 2006 o 15:49
    Permalink

    Adams, bingo coś tam, też niemasz szans na punkt podnosisz piłkę i jest szybko…….
    A co do bardzo ważnej sprawy, tak zgadza się może być zimno

  • 23 października 2006 o 21:36
    Permalink

    dlaczego turniej nie jest w niedziele?
    są osoby które chciałyby zagrać a nie moga bo w sobote pracują :(

  • 23 października 2006 o 21:45
    Permalink

    dlatego ze ludzi cha sie napic a w poniedzialek ida do pracy to chyba nie jest takie skomplikowane prawda? no chyba ze ktos potrzebuje wiecej czasu aby do tegho dojsc.

  • 24 października 2006 o 21:31
    Permalink

    ja to wszystko rozumiem i wiem o tym.
    tylko tu chodzi o to że praca mi w tym zawadza i musiałem się wyżalić :( więc prosze wszystkich o wybaczenie :(

  • 25 października 2006 o 10:09
    Permalink

    …na turnieju kończącym sezon obecność obowiązkowa choćby i po pracy

  • 1 listopada 2006 o 01:18
    Permalink

    tak dawno cie nie bylo,ze twoj pobyt to jak legenda.to dobry przyklad ze ewolucja nie istnieje.

  • 1 listopada 2006 o 01:23
    Permalink

    tak dawno cie nie bylo,ze twoj pobyt to jak legenda.to dobry przyklad ze ewolucja nie istnieje.

  • 2 listopada 2006 o 10:11
    Permalink

    Endrju widzę, że masz poczucie humoru bo nie dostrzegam w twoim wpisie żadnej wstawki na temat hipopotama czy słonia ;)
    …przy okazji pozdrawiam.

  • 23 października 2006 o 19:15
    Permalink

    Po 1. – żołądkowa
    Po 2. – jak większość chce „bingo, bago…” nie ma sprawy…ja mogę grać nawet w tic tac ping pong i też będzie dobrze hehe

  • 23 października 2006 o 21:27
    Permalink

    „Arek ani jedno ani drugie
    Old Smugler ”
    wole mloda szmuglerke

  • 24 października 2006 o 11:25
    Permalink

    Jarek przecierz od czasu kiedy na polu w Olszewce przechadzały się dinozaury ( i jedna żyrafa), turnieje zawsze były w sobotę.

    -choć argumenty pana „f” wydają mi się wystarczające a twoje pytanko jest jakbyś z byka spadł…i to nie na dupę bynajmniej.

    Pozdrawiam

  • 1 listopada 2006 o 00:09
    Permalink

    „Jarek przecierz od czasu kiedy na polu w Olszewce przechadzały się dinozaury ( i jedna żyrafa), turnieje zawsze były w sobotę.”

    O mnie piszą, o mnie piszą :-)))))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *